Strategia Time & Place czyli angielski w określonym miejscu i czasie

Podejście „Time & place” to kolejne po OPOL (One person one language) oraz MLAH (Minority Language at Home) najczęściej stosowane w rodzinach dwu i wielojęzycznych. Polega ono na tym, że język obcy stosowany jest w określonych sytuacjach, miejscu i czasie. Jest bardzo wiele kombinacji co do sytuacji czy zakresu czasowego – wszystko zależy od tego, na co się umówimy z innymi członkami rodziny.

Jak to robić?

Zwłaszcza przy mniejszych dzieciach, rodzice często umawiają się na używanie języka obcego przy zabawie. To bardzo powszechne podejście przy wychowaniu dwujęzycznym, a jednocześnie nie jest tak obciążające i radykalne jak OPOL czy MLAH. Taka strategia „zabawowa” może być związana z konkretnym miejscem w domu czy poza nim, na przykład – po angielsku mówimy w pokoju dziecka, kuchni czy ogrodzie. To dodatkowa atrakcja, bo taka fizyczna „angielska strefa” w domu sama w sobie jest elementem zabawy i jej przekraczanie jest dla dzieci emocjonujące. Innym wyznacznikiem może stać się pora dnia, na przykład – jedna godzina po południu, zawsze rano przed wyjściem do szkoły/ pracy (wersja trudniejsza) czy wieczorem, przygotowując się do spania (wersja łatwiejsza). Można też połączyć w jakiś sposób te dwa aspekty i przechodzić na angielski przy konkretnych zabawach, niezależnie od miejsca, np. układając puzzle albo zawsze przy śniadaniu czy też podczas wieczornej kąpieli. Dodatkowo, wszelkie przedszkola / żłobki/ szkoły obcojęzyczne są właśnie realizacją takiego podejścia.

Stwórzcie własny rytuał

Często słyszę, że w rodzinie funkcjonuje tzw. dzień angielski, najczęściej podczas weekendu, lub właśnie popołudniowe pół godziny zabaw „in English”. Ważne, żeby była to pora kiedy mamy czas i energię, tak aby „przełączenie” na inny język było przyjemnością i zabawą. Jest to bardzo ważne, bo komunikacja w języku obcym zawsze będzie bardziej angażująca niż w rodzimym. Aby stworzyć spójny domowy „rytuał”, który będzie efektywny i przyjemny dla członków rodziny, niezbędna jest też konsekwencja językowa, dlatego dobrze jest wcześniej zastanowić się jaka konfiguracja czasowo-przestrzenna będzie najlepiej spełniać się w naszym domu.

Przy starszych dzieciach czy nastolatkach można modyfikować strategię Time&Place tak, aby wspierała naukę szkolną ale równie często można spotkać się wówczas z oporem, bo o ile mniejsze dzieci będą traktować takie codzienne zabawy po angielsku jako atrakcyjny rytuał, to im starsze, tym bardziej będą zauważać sztuczność takiego podejścia.

Dla kogo?

Time & Place to dobra strategia dla osób, które nie chcą wprowadzać aż tak radykalnego podejścia do dwujęzyczności jak OPOL. T&P pozwala bowiem obojgu rodzicom / opiekunom na kontakty z dziećmi w obu językach – mogą wymieniać się rolami, gdyż to czas i miejsce warunkuje użycie danego języka, a nie dana osoba (porównajcie restrykcyjny OPOL). Daje to również dużo większą elastyczność i swobodę w przechodzeniu na język obcy – rodzice mogę się podzielić takimi rytuałami i, na przykład, z mamą dzieci będą rozmawiać po angielsku zawsze podczas jazdy samochodem, a z tatą podczas codziennego spaceru. Przede wszystkim jednak jest to dobre rozwiązanie dla rodziców, którzy nie są tak biegli języku obcym, który chcą wprowadzać dzieciom i zwyczajnie nie czują się na siłach, żeby cały czas komunikować się w tym języku. Wówczas dobrze jest wybrać sobie takie aktywności / pory dnia, żeby przejście na język oby następowało swobodnie i nie sprawiało trudności. Wreszcie, T&P to dobre podejście kiedy wprowadzamy język obcy w naszym domu nieco później (nie od urodzenia dzieci). Nawet przy starszych dzieciach szkolnych, można spróbować tego podejścia jako pomoc w nauce szkolnej danego języka, żeby dziecko nie „zostało z nim samo” ale czuło wsparcie reszty rodziny.

Czy Time&Place ma jakieś wady?

Najsłabszym punktem dla wielu osób zdecydowanych na dwujęzyczność może być nierównomierna lub wręcz mocno ograniczona ekspozycja na język obcy. Opierając wychowanie dwujęzyczne głównie na takim podejściu, raczej nie osiągniemy zamierzonych efektów pełnej biegłości językowej u dzieci. Jest to jednak z pewnością dobra strategia pomocnicza, wspierająca wprowadzanie dwujęzyczności czy po prostu nauki języka w naszym domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *